„Złap jesień z Motusem”: Mazury

Jesień już się zaczęła, ale to nie oznacza, że koniec z wypadami! Dla wielu osób to ulubiona pora roku ze względu na niezwykły klimat jesiennych wieczorów, szelest kolorowych liści pod stopami i piękne krajobrazy. Dzisiaj chcemy opowiedzieć Wam o wyjątkowej trasie na Mazurach, a kiedy słońce zacznie znowu przebijać zza chmur, zachęcamy do wskakiwania na hulajnogi i podziwiania widoków!  

Wschodni Szlak Rowerowy Green Velo to najdłuższa trasa rowerowa w Polsce – liczy prawie 2000 km długości i przebiega przez pięć województw. Skupimy się na woj. warmińsko-mazurskim, i konkretnym jego odcinku: królestwie Północnych Mazur. Co istotne, ten fragment szlaku omija najbardziej popularne wśród turystów miejsca, takie jak Giżycko i Mikołajki, ale nic straconego: trasa prowadzi przez przepiękne trakty, a Wielkie Jeziora Mazurskie można zobaczyć podczas postoju w pobliżu Węgorzewa. Te okolice są bardzo chętnie odwiedzane, a na terenie miasta można znaleźć dodatkowe szlaki rowerowe, dzięki którym lepiej odkryjecie Krainę Wielkich Jezior.  

Dalej trasa prowadzi w okolice Dzikich Mazur, w których wszystko sprawia wrażenie, jakby czas się zatrzymał: szczyci się mianem najlepiej zachowanej pod względem przyrodniczym części Mazur, a piękno natury jest tutaj szczególnie widoczne (ale występują takie odcinki, na których lepiej się przejść, niż próbować podjeżdżać hulajnogą). Rejony Gołdapi nie należą do popularnych turystycznych szlaków, ale naprawdę warto je zobaczyć. Uzdrowisko leży bardzo blisko granicy z Rosją (jest oddalone o jedynie 3 kilometry). Miejsce jest też bardzo interesujące dla miłośników historii – można tu natrafić na liczne pozostałości po II wojnie światowej.  

Za Gołdapią zaczyna się Puszcza Romincka, bogata w dziką przyrodę, biegną przez nią bardzo dobrze utrzymane pruskie drogi. W jej wschodniej części znajduje się urokliwa miejscowość Stańczyki, gdzie główną atrakcją są zabytkowe mosty, nazywane akweduktami Puszczy Rominckiej.  

We wsi Bolcie, znajdującej się na skraju Warmii i Mazur, stykają się trzy granice: Polski, Rosji, i Litwy. Dalej szlak wiedzie w stronę Suwalszczyzny. Kto już odwiedził Mazury, ten wie, jak wyjątkowe jest to miejsce. A jesienna aura sprawia, że jest jeszcze piękniejsze! Kto jeszcze nie miał okazji się przekonać jak urokliwe są Mazury jesienią, koniecznie musi je odwiedzić o tej porze roku. 😊